Społeczeństwo

Sprawdź czy znasz te mity o ekstrawertykach

By  | 

Ekstrawertyk. Kim dla Ciebie jest? Co widzisz, gdy myślisz o takiej osobie? Może to Twoja przyjaciółka z liceum, która uwielbia chodzić na imprezy? Może znajomy z pracy, będący największym dowcipnisiem jakiego znasz? A może sąsiad, który zawsze Cię zaczepi, nawet jeśli nie ma niczego ważnego do powiedzenia?

Nie ulega wątpliwości, że ekstrawertycy są wśród nas. Może Ty też nim jesteś. A zatem, bez zbędnego przedłużania. Razem rozprawmy się z mitami na temat ekstrawertyków! Przy okazji, sprawdź także inne mity o ekstrawertykach.

1. Ekstrawertycy są zawsze pewni siebie

Rozpoczęcie rozmowy z nieznajomym w tramwaju? Nie ma problemu! Poproszenie nowo poznanej osoby do tańca? Się robi! Sprzeciwienie się szefowi, kiedy nie podoba ci się zadanie jakie masz wykonać? Pewnie! Mocny uścisk dłoni, wysoko uniesiony podbródek i plecy wyprostowane? To moje znaki rozpoznawcze!

Ale czy na pewno dotyczy to wszystkich ekstrawertyków?

Bo, powiedzmy sobie szczerze, przyjemność jaką się czerpie z kontaktu z drugą osobą wcale o tym nie świadczy. Można być wulkanem energii w mniejszym, bliższym gronie, a w spotkaniu z większą grupą odczuwać dyskomfort.

2. Ekstrawertycy są spragnieni uwagi

Każdy zna osobę, która najlepiej czuje się w centrum uwagi. Mogłaby całe dnie przesiadywać na scenie, mając przed sobą rzeszę wiernych fanów. Błysk fleszy i piszczący wielbiciele to nieodłączny element jej życia.

Jednak chęć bycia pępkiem świata nie wiąże się z ekstrawertyzmem. Owszem, osoby te rzucają dowcipami równie łatwo jak oddychają oraz potrafią z nawet błahej pogawędki o pogodzie zrobić dystyngowaną dyskusję, jednak nie kryje się za tym żaden ukryty motyw. Ich gadatliwość i poczucie humoru wynika ze stylu bycia, a nie chęci imponowania innym. Uwaga innych przyjemnie stymuluje, ale nie jest celem samym w sobie.

3. Ekstrawertycy ciągle flirtują

Delikatne dotknięcie ramienia, odgarnięcie włosów z Twojej twarzy czy ciągły uśmiech, nawet jeśli rozmawiamy o wycięciu wyrostka robaczkowego. O czym to świadczy?

Na pewno nie o nieustannej chęci flirtowania. Bardzo łatwo można błędnie zinterpretować czyjąś mimikę czy słowa. Jednak nie każdy gest ma w sobie podwójne dno. Ekstrawertycy to osoby, które cenią swobodę w wyrażaniu swoich uczuć i emocji, bywają spontaniczne i otwarte. Potrzebują stymulacji, dlatego nie ma się co dziwić, że czasami rozpoczynają rozmowę z nieznajomym albo poszukują kontaktu cielesnego.

4. Ekstrawertycy nie są dobrymi przyjaciółmi

Łatwość nawiązywania nowych znajomości przykleiła ekstrawertykom łatkę złych przyjaciół. Ale, wytłumaczcie mi, czy jest coś złego w otaczaniu się większym gronem znajomych? Przecież nie oznacza to lekceważenia swoich dawnych przyjaciół. Nie musisz się martwić, że zostaniesz zapomniany i porzucony na rzecz przypadkowych osób jakie Twój ekstrawertyczny znajomy poznał w barze. Ekstrawertycy nie rzucają się na każdego i nie proponują mu bransoletki z napisem „Najlepsi Przyjaciele Na Zawsze”. Cenią wartościowe znajomości i stosują całą gamę filtrów, które pozwalają je selekcjonować. Troszczą się o bliskich i dbają o łączące ich więzy jak każdy przyjaciel.

5. Ekstrawertycy nie potrafią słuchać i są świetnymi mówcami

Bo przecież gadatliwość świadczy o ignorowaniu drugiej osoby, prawda?

Odpowiedź brzmi: nie. Fakt, że ekstrawertycy mają skłonność do większego rozmawiania, automatycznie nie czyni ich słabymi słuchaczami ani lepszymi mówcami. Nie spłosz się nieustannym potokiem słów, bo świadczą one o tym, że ekstrawertycy po prostu boją się ciszy. Z przyjemnością wysłuchają co masz im do powiedzenia.

6. Ekstrawertycy nie lubią samotności

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie potrzebuje czasu dla siebie. Chwile sam na sam i bezpieczna przystań to rzeczy, które ceni każdy z nas. Różnimy się jedynie ilością potrzebnego czasu.

Dla ekstrawertyków będzie on krótszy niż dla introwertyków, jednak nie oznacza to, że nie wymagają go wcale. To doskonały moment, żeby uporządkować myśli i uspokoić emocje, szczególnie kiedy na co dzień odbiera się tak wiele bodźców.

7. Ekstrawertycy są płytcy i głupi

Spójrzmy prawdzie w oczy – nawet największy król imprezy ma prawo do rozważań o istnieniu innych cywilizacji w kosmosie, słuchania Beethovena oraz do zastanowienia nad celowością ludzkiej egzystencji. Ich jedynym celem nie jest bycie w centrum uwagi. I pomimo tego, że dobrze radzą sobie w niezobowiązującym „small talku” to mogą czuć się równie dobrze w dyskusji na poważniejsze tematy. Ekstrawertycy zdobywają informacje podczas rozmów. Wolą „myśleć na głos”. Nie muszą spędzić całego dnia nad książką, żeby przemyśleć kilka rzeczy.

8. Ekstrawertycy są zawsze szczęśliwi

Wiecie co, wieczne „bycie radosnym” nie oznacza, że dana osoba jest szczęśliwa.

Często wyższe poczucie szczęścia przypisuje się ekstrawertykom. Dlaczego? Bo jak to możliwe, że osoba, która ciągle się śmieje, opowiada żarty i imprezuje może być smutna? A jednak przeżywanie negatywnych emocji nie jest zarezerwowane wyłącznie dla introwertyków! Każdy może mieć gorszy dzień. Różnimy się jedynie poziomem wrażliwości na bodźce.

I jeszcze jedna rzecz, przyjmijcie sobie do serca, że czasami te uśmiechy nie są szczere. Więc może warto zapytać o co chodzi?

9. Ekstrawertycy nie lubią introwertyków

Istnieje założenie, że osoby ekstrawertyczne oraz introwertyczne założyły dwa przeciwstawne obozy, które wzajemnie się nienawidzą i ciągle uprzykrzają sobie życie. Stek bzdur i basta!

Mamy takie same pragnienia, ale różnimy się ich natężeniem. Wszyscy potrzebujemy towarzystwa i stymulacji, ale również ciszy i spokoju.

Bo widzicie, żyjemy w tym społeczeństwie razem. I dlatego tak ważny jest wzajemny szacunek i zrozumienie drugiego człowieka. Więc może teraz inaczej spojrzysz na swojego hałaśliwego przyjaciela albo gadatliwego sąsiada?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *